Czy można być uzależnionym od bania się?

Zobacz też: Przyczyny i wyjście z Autyzmu

Stała postawa “że ktoś jest zły” i może zrobić coś złego może działać jako napięcie, naprężenie uwiarygodnienie osobowości autystycznej. Osobowość autystyczna może być jak lewitujący krążek, który to krążek może sobie szukać bodźców, emocji, stanów, uczuć które umcowują go – ten lewitujący krążek – do czegoś stałego, istniejącego, niepodważalnego, a przede wszystkim do czegoś co nada sens tej lewitacji i aby poczuć że jest właściwym w miejscu w którym jest – na swoim miejscu. Nieszczęścia chodzą parami a mizerie lubią kompanie (misery loves company) i dlatego osoby z osobowością autystyczną mogą i chętnie będą sobie wzajemnie wyrządzać uprzejmości polegakącą na wyrządzaniu sobie mniejszych i większych uszczypliwości. Ponieważ osobowość autystyczna zmuszona jest rozgrywać jakiś swoj życiowy dramat, bo inaczej nie jest w stanie wykrzesać z siebie życia, będzie zazwyczaj za i rownież przeciew czemuś – może czemuś co widzi w kimś innym. Jeśli dobiorą się dwie takie osobowości to może przebiegać to tak, że wyrządzają sobie wzajemnie coraz większe ciosy i uszczypliwości aż stanie się naprawdę złego – aż zderzą się z rzeczywistością – bo tego tak naprawdę chcą – chcą poczuć życie, chcą czegoś prawdziwego, wyjść z tej matni w której są. Ponadto takie osoby mogą nie chcieć się rozstać, ponieważ czują że rozpracowują jakiś temat, czują że jakoś pomimo tej toksyczności rozwijaja się i to im jakoś służy a poza tym niewiadomo czy gdzieś indziej byłoby lepiej.

Może to wyglądać tak jak na zrzuconym wideo:

Po czym uciekają razem lub osobno. A uciekając mogą się jeszcze obrzucać odpowiedzialnością, wysyłać na siebie służby policyjnee, sądowe, prywatnych detektywów itp. – Wszystko dla zabawy.

W zasadzie mogłoby być to dobrą zabawą gdyby nie to, że odbywa się to całkiem nieświadomie i jest to jedyna rzeczywistość jaką się zna.

Postawą umacniającą Autyzm jest sam język i posługiwanie się nim, które potrafi działać jak negatywne samoprogramowanie.

Nawiązywał do tego Hawkins w Oko w Oko z Jaźnią…

“Ego można uważać za zbiór zakorzenionych nawyków myślowych, które są rezultatem wciągnięcia przez niewidoczne pola energii, dominujące nad ludzką świadomością.
Te nawyki są wzmacniane przez powtarzanie i przez konsensus społeczeństwa. Ponadto wzmacnia je sam język. Posługiwanie się językiem m procesie myślenia jest formą autoprogramowania. Używanie przedrostka „ja” jako podmiotu, a zatem implikowanej przyczyny wszystkich działań, jest najpoważniejszym błędem i automatycznie rodzi dualność podmiotu i przedmiotu.”

Słowa używane do nazywania rzeczy, przedmiotów, barw mogą zostać dobrane w taki sposób aby jak najlepiej oddawały naturę tej rzeczy – (logika męska) albo w taki sposób, aby odwoływały się do tej natury w odwrócony, prześmiewczy sposób. Tego odwróconego sposobu nie nazywam logiką żeńską, bo istoty żeńskie w zdrowym środowisku są pod wpływem silnej energii męskiej. Jednak można te odwróconą logikę nazwać logiką kobiecą, czyli przeciwnej logice męskiej – mszczącej lub pomstującej, która w żadnym przypadku nie jest w stanie uznać męskiej logiki za właściwej i zawsze będzie wyszukiwać “jakieś ale” żeby postawić “na swoim”. Taka kobieca logika w konsekwencji będzie w stanie wytworzyć tylko antypaństwo które nie wie kim jest i komu ma słyżyć, a dobro swoje będzie postrzegać jako dobro “rodziny ludzkiej”. -Preambuła Konstytucji R.P. z Roku 1997.

Cdn…

This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *