Co zrobić aby nie pierdolić życia (którym się jest)?

Czy można srać na życie poprzez wykonywanie ruchu bardziej życiodajnego i żywego niż to życie na które się sra?

Czy potrzebne jest do tego uznanie innych ludzi? Czy potrzebne jest do tego bycie porwanym lub wziętym przez ludzi? Czy potrzebna jest jakaś misja, jakiś cel, jakieś przesłanie?

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *