Jakie siły deleguje Chrześcijaństwo do walki z prostytucją?

Chrześcijaństwo a także związany z nim cały system akademicki – tzw. szkół wyższych to coś w rodzaju świata w świecie – czyli wirtualna rzeczywistość opisująca realny świat poprzez modele i koncepcje. Modele te i koncepcje potrzebne są aby zaspokoić wszelaką ciekawość. Jest pewnie związane z odcięciem się od Zachwytu i intuicji. Zachwyt – rozumiany jako stan w który wie się i nie wie jednocześnie a ten stan – trwania może być nazwany właśnie zachwytem – Zachwytem. Jest to stan w którym nie jest problemem jeśli czegoś nie wiadomo, bo ten <rozwarty obwód> przeżywany jest jako właśnie Zachwyt. W jakiś sposób Chrześcijaństwo odebrało niektórym ludziom ten zachwyt a na jego miejsce wprowadzono modele i koncepcje – pewien sztuczny pancerz – który zaspokaja potrzeby po tym jak odebrano ten wspomniany Zachwyt. Brak przeżywania naturalnego stanu zachwytu – stanu który można by nawet nazwać oświeceniem lub iluminacją – dostępny mógłby być dla każdego, ale z jakiegoś powodu nie jest, a za to hołduje się i słabi bożyszczów – bożków którzy ten naturalny stan w jakiś sposób odnaleźli – jako byli jakimiś wybrańcami Boga – Stwórcy.

Być może jest tak, że Bóg jako że lubi poznawać nowe wymyślił sobie Diabła lub Szatana, aby ten był siłą która buntuje się i szuka cały czas dziury w całym, stara się cały czas zrobić coś inaczej niż po staremu aby poznawać właśnie to, co nowe, aby poszerzać horyzonty. Tak można rozumieć wszelki negatywizm – którym właśnie Bóg wysługuje się, aby zrobić coś po nowemu, a tym którzy ten negatywizm wybierają i według niego postępują daje jako nagrodę odczuwanie stanu królowania lub panowania lub sławy.

Negatywizm wszelakiego rodzaju jest w takim myśleniu mechanizmem służącym do tego, aby wychodzić po za granice tego co już znane, bowiem w innym wypadku, Uniwersum lub tylko znana nam jego część nie rozszerzałaby się, gdyż pozostawałaby tylko przy tym co znane, a to mogłoby oznaczać stagnację lub jakąś formę zapadnięcia się.

Zatem wszelakie igraszkowanie, odpierdalanie numerów lub robienie w chuja, a także wykorzystywanie podatności, ułomności, oszukiwanie działa w służbie Boskości i ta siła jako Diabeł czy Szatan nie jest odejściem od Boga ale jego wciąż umiłowaniem i wykonywaniem na jego rzecz czynności rozszerzającym lub ujawniających poznanie. Czy jednak ten Diabeł czy Szatan wie i rozumie to co czyni jest kwestią na razie nierozpoznaną – być może domyśla się, być może nawet się nie domyśla.

Rozumiejąc ten mechanizm trudno być po stronie dobra lub zła bo obie te jakości rozumie się jako dobro. Jednak można wybrać czy chce się tworzyć poprzez robienie numerów i cieszyć się dążeniem lub satysfakcją ze zrobienia jakiego numeru, czy jednak w inny sposób – najpewniej poprzez stałe trwanie w stanie boskiej miłości i poczuciu serca – w którym to stanie bezwysiłkowo przyciągane jest to co nowe możliwe do strawienia oraz odrzucane jest to co strawialne na dany moment nie jest. Prawdopodobnie trwanie w tym stanie Serca – będącym uczuciem Siły i Mocy w jednym, która bezgranicznie przyjmuje to co korzystne i bezlitośnie odrzuca to co niekorzystne jest właściwym i prawdziwym stanem bycia przy Bogu i służenie Jemu jako delegat na Ziemii.

Cdn…

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *