Prawdziwe święta byłyby, gdyby rodzina zbierała się i nie musiała nić “jeść”?

Jeśli podczas świat się je, to znaczy, że nie są to święta, ale antyświęta. A jeśli sa to antyświęta, to znaczy, że są one wystawianiem laurki swojej głupocie.

Rodzina zbierając się powinna stanowić komplet, całość, tak że miłość krążyłaby w obrębie rodziny i rodzina nie musiałaby się ani żywić, ani odżywiać, bowiem naturalny stan dostatku, zdrowia, pogody ducha powracałby do tej rodziny.

Jeśli to znaczy zajadać się, coś zajadać, coś złego, niechcianego. Wobec tego świata z jedzeniem, to walczenie z czymś, używanie układu żulnego (nie pokarmowego) w odwrotny sposób niż to, do czego został projektowany. Układ żulny (nazwa tymczasowa) służy normalnie do poznawania, nie do zajadania kogoś, czegoś, się.

Cdn..

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *