Nieuczciwe zdobyte światło

Gdyby było normalnie, to struktura była by równa, organiczna, harmonija, drzewista. Normalnie, to znaczy gdyby każdy znajdował się w swoim miejscu, tam gdzie byś powinien.

Normalnie jednak nie jest i jest uplasowany jakiś “średni” a raczej niski poziom społeczeństwa. Przez to ci którzy byliby najniżej zostają wywyższeni, a ci którzy byliby normalnie wysoko są zrównywani do poziomu średniego.

Uplasował się pewien mechanizm na rodach, że jeden z osobników jest jakoby wykluczany z systemu. Dzieje się to dlatego, że w mentalności ludzkiej jest, że ktoś spija grzechy. Podobno jakiś Jezus wziął na siebie grzechy wszystkich, ale żeby tak mogło się wydawać, to muszą pojawiać się lokalni Panowie Jezusowie, którzy będę to grzechy innych przerabiać. Przecież prawdziwy Pan Jezus dawno już nie żyje, chociaż niby żyje w nas. No właśnie więc jest wśród nas lokalny Pan Jezus zbawiciel. Jest albo go nie ma. Jest bo może byłby, ale gdyby wiedział ktoś z lokalsów, że przypada mu taka rola, to pewnie by się nie zgodził, na rozum czysty, męski, ludzki. Taki osobnik, któremu przypada bycie Zbawicielem lokalnej społeczności…

Kolejne myśli – Rodzice mają zakodowane że grzechu zabrani im przez kogoś należy się, więc wrabiają dzieci swoje i innych.

Rozwój duchowy zaczyna się, kiedy ktoś sam zaczyna obsługiwać swój grzech, swoje sprawy a nie zrzuca ich na innych; kiedy rozumie się, że grzech jest potencjałem, który może albo dobić, albo być smokiem na którym można polatać. Ci którzy pozbywają się smoków mogą być tylko wyrobnikami – motłochem.

Cdn…

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *