Ciężkie energie z mięsa zwierząt a drapieżność roślin

Jednym z argumentów tzw. wegetarian, wegan uzasadniających swoją niemięsożerność jest taki, że w miesie zwierząt jest ciężka energia 1) dlatego że są mordowane 2) dlatego że zwierząta są w ogóle w znacznej części drapieżnikami. A czy rośliny nie są drapieżnikami? Wydaje się, że ewoluja istot wiedzie od roślin poprzez zwierzęta do ludzi. Wobec tego czy to możliwe, że rośliny są tak mocno rozwinięte, że żyją w pogodzie ducha i harmonii ze wszelkimi innymi przejawami życia? Rośliny w znacznej większości to chyba istoty narcystyczne, gdzie każda z roślin bezkompromisowo dąży do światła i nie obchodzi jej co będzie działo się z innymi istotami – po prostu rośliny mniej lub bardziej świadomie pozostawiają tę kwestię prawom uniwersalnym. Jeśli roślina zasłoni dostęp do niezmąconego światła innym istotom, to nie jest to jej problem, ona po prostu robi swoje. Albo jest tak mądra że troszczy się tylko o siebie i pozostawia resztę prawom uniwersalnym, albo jest tak niemądra, że sama nie potrafi się zatroszczyć o inne istoty i naturalnie te kompetencje przejmują właśnie prawa uniwersalne. Wydaje się, że zwierzęta podejmują już jakąś próbe ogarniania czegoś więcej niż tylko samych siebie, a podejścia te przeprowadzają w taki sposób, że czasem kogoś zjadają. Zatem wydaje się że zwierzęta są bardziej rozwinięte od roślin, tak więc dlaczego rośliny postrzegane są jako bardziej przyjazne, wysoko-wibracyjne, bez energii cierpienia?

Karczowanie lasów na pola uprawne

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *