Polskość to zabłądzenie do takiego stopnia iż pozostaje tylko poddać się okolicznościom

Spokój polskiego ładu bo tak wszystko zagmatwało się. Smród z tego czuć od gnoju konia, ale to normalne bo koń potrzebny a stajnia blisko także potrzebna.

Spokój ale wezwani do wojska albo zaatalowani. Sielanka polskiego spokoju nie może trwać długo, ale to nic bo przyzwyczajono się a nawet wróg jest oczekiwany, bo przecież poniekąd wiadomo, że taki spokój tak długo być nie może – coś dławi od tego spokoju – na szczęście pojawia się wróg i coś zmienić się może.

Dalej – woda leje, to pójdę do pracy, drukarka wydrukowała to zaniosę, śniadanie przygotowano to zjem, ktoś daje to biorę, ktoś zabiera to oddaję. Polak to ofiara okoliczności do których sam doprowadza poprzez brak rozsądku i logiki, ale za to może pozostać niewinny i czysty wewnętrznie. Poza tym dlaczego ci inni – wrogowie – nie zostawią w spokoju? Może zdarzy się kiedyś takie rozdanie polskiego spokoju, że wezwania do wojska nie będzie ani wróg nie najedzie, ani żadnego kataklizmu innego. Może po prostu ta kupka gnoju będzie mogła tak leżeć i żadne widły do zbierania jej nie nadejdą…

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *