Czy przegrana może być wygraną?

Czy może być piłkarz który ma totalnie wyjebane na ambicje związane z tą profesją, ale lubi sobie pokopać i gra. Inni piłkarze z którymi spotyka się na boisku traktują sprawę ambicjonalnie – jeśli wygrają to dodaje im to czegoś czego im brakowało, jeśli przegrają to wpadają w smutek. Piłkarz który ma wyjebane ale lubi sobie pokopać nie zależy tak od wygranej/przegranej, a nawet w ogóle – ma wyjebane a kasa spada mu z nieba.

Czy jeśli ktoś z kimś założył się o coś to czy po przegranej – jeśli tamtem kto wygrał czerpie z tego poczucie dumy życiowej, to czy po takiej przegranej można zacząć wykazywać że ta gra był debilna i wręcz zacząć czerpać energię od kogoś kto wynik z takiej gry – zakładu przenosi do życia jako poczucie dumy – satysfakcji ..?

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *